W dawnej Polsce, na przełomie wieków, rostbef nazywany był „pańską pieczenią”. Było to mięso zarezerwowane na największe uroczystości, o którym mawiano, że „godne jest najwyższego stołu, bo w nim siła wołu i delikatność masła się spotykają”.
W Manufaktorii przy ul. Rayskiego w Szczecinie postanowiliśmy przypomnieć ten zapomniany kunszt. Nasz Rostbef Wędzony to propozycja dla tych, którzy w wędlinach szukają nie tylko smaku, ale i prawdziwej szlachetności.
Dlaczego nasz Rostbef jest tak wyjątkowy?
- Czysta wołowa esencja: Wybieramy tylko najszlachetniejsze cięcia wołowiny. To mięso o głębokim czerwonym kolorze, które dzięki naszej metodzie wędzenia zachowuje swoją naturalną strukturę i soczystość.
- Wędzenie „na różowo”: Nasz sekret tkwi w temperaturze i czasie. Rostbef dojrzewa w dymie olchowym tak długo, by nabrać dymnego aromatu, ale pozostać w środku kruchym i delikatnym.
- Przyprawy z epoki: Tylko sól morska i gruby pieprz. Żadnej chemii, żadnych wzmacniaczy. Jak mawiali dawni mistrzowie: „Dobre mięso samo się broni, dym mu tylko koronę wkłada”.
„Rostbef wołowy, dymem muśnięty, a cienko jak papier krojony, większą rozkosz sprawia podniebieniu niźli najwyszukańsze zamorskie korzenie”
– pisał o wołowych specjałach jeden z XIX-wiecznych smakoszy.
W podręcznikach kucharskich z tamtego okresu często powtarzano zasadę:
„Wołowina to fundament zdrowia, a dobrze uwędzona – to duma gospodarza”.
Nasz Rostbef Wędzony najlepiej smakuje krojony w niemal przezroczyste plastry, podany z odrobiną chrzanu lub konfitury z czerwonej cebuli. To esencja rzemiosła, którą przygotowaliśmy dla Was z najwyższym szacunkiem do tradycji.
Zapraszamy na ul. Rayskiego – spróbujcie wędliny, która jest synonimem kulinarnej klasy.
📍 Manufaktoria Szczecińska | ul. Rayskiego
Smak, który nie potrzebuje słów. Rzemiosło, które ma historię.
Zapraszamy na degustację!
Przyjdźcie, spróbujcie i poczujcie różnicę między produktem z marketu a rzemieślniczym wyrobem z serca Szczecina.








