
Choć nazwa kabanos upowszechniła się w pełni w XX wieku, jej korzenie sięgają głęboko w wiek XIX i wschodnie rubieże Rzeczypospolitej. Wywodzi się od „kabana” – młodego, wybornego wieprza, którego mięso przeznaczano na najdelikatniejsze wędliny. Jak pisano w dawnych słownikach gospodarskich:
„Kaban – wieprz karmny, młody, którego mięso na najbardziej kruche wyroby przeznaczano.”
Na przełomie XVIII i XIX wieku szlachcic wybierający się w daleką drogę lub na łowy potrzebował prowiantu, który byłby „lekki dla juki, lecz krzepiący dla ciała”. Te smukłe, mocno uwędzone i podsuszone kiełbaski stały się synonimem kulinarnej praktyczności.
W Manufaktorii Szczecińskiej przy ul. Rayskiego przywracamy kabanosom ich pierwotny blask. Nasze kabanosy to nie są zwykłe „paluszki” z taśmy – to esencja rzemiosła, którą można zabrać ze sobą wszędzie.
Dlaczego nasze Kabanosy to wybór godny konesera?
Prawdziwe „Strzelanie”: Nasz kabanos musi być tak wysuszony, by przy łamaniu wydawał charakterystyczny dźwięk. Jak głosiły dawne zasady rzemiosła wędliniarskiego:
„Wędlina luksusowa winna mieć powierzchnię suchą, a po przełamaniu zapach dymu swojskiego wydawać.”
To „strzelanie” przy każdym kęsie to dowód na idealne proporcje mięsa i użycie naturalnego jelita.
Aromat, który nie znika: Dzięki długiemu wędzeniu w dymie olchowo-bukowym, nasze kabanosy nabierają głębokiego, mahoniowego koloru. Jak zauważył Adam Mickiewicz w Panu Tadeuszu:
„Zawsze smaczna, czy ją w dymie wędzono… czy z musztardą rano.”
Nasze kabanosy pachną dymem nawet wiele godzin po opuszczeniu spiżarni.
Skład bez „szalbierstwa”: Żadnej chemii, żadnych wypełniaczy. Trzymamy się surowej zasady najsłynniejszej polskiej gospodyni, Lucyny Ćwierciakiewiczowej:
„Dobroć kiełbasy zależy jedynie od doboru mięsa i świeżości przypraw; kto wody do mięsa dolewa… ten nie rzeźnik, lecz szalbierz.”
U nas znajdziecie tylko starannie wyselekcjonowane mięso wieprzowe, sól, pieprz i naturalne przyprawy – dokładnie tak, jak nakazywała polska szkoła masarska.
Tradycja w Każdej Kieszeni
W dawnych zapiskach o przygotowywaniu prowiantu na drogę radzono:
„Kiełbasa taka winna być cienka, lecz treściwa, dymem tak hartowana, by jej czas nie psuł, a smak tylko wyostrzał.”
To idealna przekąska na dzisiejsze czasy – na wycieczkę, do pracy, czy jako wykwintny dodatek do deski wędlin. W Manufaktorii Szczecińskiej dbamy, by każdy kabanos był małym arcydziełem, które przenosi nas w czasy, gdy jedzenie miało duszę.
Zapraszamy na ul. Rayskiego – weźcie ze sobą kawałek tradycji, który zmieści się w każdej kieszeni!
📍 Manufaktoria Szczecińska | ul. Rayskiego
Mała forma. Wielka tradycja. Prawdziwy dym.

Zapraszamy! Można skosztować na miejscu i poczuć różnicę.
📍 Manufaktoria — Szczecińska Wędzarnia
ul. Rayskiego 26
Prawdziwy dym | Królewski skład | Rzemiosło bez granic.









